Autor |
Wiadomość |
John Locke
Wyspiarz
Dołączył: 19 Sty 2007
Posty: 260 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: California
|
Wysłany:
Sob 2:10, 10 Lut 2007 |
 |
Nie wiadomo co tutaj się znajduje. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
 |
Juliet
Ukochana Szefa

Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 1516 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 20:29, 18 Lut 2007 |
 |
Colleen własciwie to nie musimy się śpieszyć.... i tak mozemy pojedsc do plazy dopiero kiedy bedzie juz ciemno... jednak mamy tylko 3 h więc ruszaj tyłek  |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Colleen
Wyspiarz
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 673 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 20:38, 18 Lut 2007 |
 |
-3 godziny? Chyba żartujesz. Ja mam zamiar zostać tu dłużej. Idziemy na tą plaże? |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Juliet
Ukochana Szefa

Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 1516 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 20:42, 18 Lut 2007 |
 |
No oczywiście że idziemy... niedaleko będziemy obok jednej ze stacji... ŚCIEMNIA SIĘ POWOLI (bardzo powoli)  |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Colleen
Wyspiarz
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 673 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 20:48, 18 Lut 2007 |
 |
Colleen szła szybkim, energicznym krokiem.
-Jak tu spokojnie. Nikt ci nie brzęczy nad głową. Chyba tu zostanę. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Juliet
Ukochana Szefa

Dołączył: 12 Lut 2007
Posty: 1516 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 20:50, 18 Lut 2007 |
 |
Juliet uśmiechnęła sę do Colleen:
-Tak jak wynika z mapy... tu gdzies w okolicy powinien byc bunkier... /przenosimy sie do tematu okolice bunkra :p/ |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Colleen
Wyspiarz
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 673 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Pon 16:51, 19 Lut 2007 |
 |
Colleen j Juliet znalazły się dżungli .
-Nie wiem jak ty, ale ja wracam. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Colleen
Wyspiarz
Dołączył: 13 Lut 2007
Posty: 673 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Pon 19:47, 19 Lut 2007 |
 |
Juliet i Colleen wsiadłu do łodzi/jachtu/czy czego tam chcecie.
[przenosimy się do tematu: Przystań] |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Bea
Wyspiarz
Dołączył: 20 Lut 2007
Posty: 26 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Śro 23:54, 21 Lut 2007 |
 |
Przez dżunglę przemknęła się czarna smuga zmierzająca ku plaży... |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Boone
Missed

Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 1405 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Sob 18:34, 24 Lut 2007 |
 |
Bonne, pokiwal z grymasem glowa, krzyczac do siebie - Cholera!!!. Po chwli rozpoczal poscig za Shannon, ktora zniknela w nieznanej jeszcze Boone'owi i tym bardziej Shannon czesci wyspy. Fakt, ze Boone jest wysportowanym mezczyzna, sprawil iz szybko znalazl sie przy siostrze. Chwycil ja mocno za reke, az po lesie roznioslo sie echo z kobiecym piskiem.
- Co Ty do cholery wyprawiasz ??? Postradalas zmysly ??? - Boone spojrzal w oczy Shannon w taki sposob, w jaki jeszcze nigdy nie patrzyl. Zlosc przeszyla jego cialo od stop do glow... czekal na odpowiedz siostry.. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Shannon
Very Sexy

Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 3938 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Sob 18:42, 24 Lut 2007 |
 |
- to boli!!!!!! - krzyczy Shannon na brata - dam sobie rade rozumiesz?!? DAM.SOBIE.RADE nie potrzebuje Twojej pomocy... zawsze jej potrzebowalam bo gdyby nie Twoja podla matka...byla bym napewno gdzie indziej!!! - krzyczala ze zlosci.. po twarzy plyna jej lzy. Odpycha brata - krzyczac ze ma dac jej spokoj - odwraca sie tylem do niego by znow biec przed siebie nagle ... na dosc masywnym drzewie zauwaza cos dziwnego....to...to byl wrak jakiegos mniejszego samolotu... |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Boone
Missed

Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 1405 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Sob 18:52, 24 Lut 2007 |
 |
Boone odepchniety upada na ziemie. Po chwili podnosi sie i widzi zamurowana sylwetke Shannon. Podbiega do niej jak najszybciej mowiac:
- Co to jest do licha ?? - Shannon nadal stala lekko zdezorientowana, ze splywajacymi po jej policzkach lzami. Boone bedac zaskoczony widokiem, przytuli siostre powtarzajac:
- Skad sie wzial ten samolot ? Co on tu robi ?.. rzucajac pytania w przestrzen |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Danielle Rousseau
Wyspiarz
Dołączył: 23 Sty 2007
Posty: 154 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 8:58, 25 Lut 2007 |
 |
Danielle przmkneła kilka metrów od blondynki. Ta, nawet się nie obejrzała. Stała jak zamurowana gapiąc się na jakąś Awionetke. Danielle też przystanęła. To ten samolot?? - pomyślała. Potem usłyszała jakies szepty. Szybko przypomniała sobie o postrzelonym i tej, która zapewne ją goni i uciekła |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Boone
Missed

Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 1405 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 12:37, 25 Lut 2007 |
 |
Boone ruszyl w kierunku drzewa... Po chwili wdrapywal sie nań. Pokonujac kolejne metry wzwyz, spogladal co jakis czas w dol, co doprowadzalo u niego do lekkich zawrotow glowy, lecz jednak Boone nie dawal za wygrana, mial przeczucie, ze dostanie sie na szczyt sprawi iz pomoc dla rozbitkow nadejdzie szybko. Nie bylo to pierwszy raz, gdy przeczucie cos mu podpowiadalo. Minelo kilkanascie minunt, Boone dotarl na korone drzewa. Jego oczom ukazal sie wrak starego samolotu. Cala konstrukcja byla lekko zachwiana, stad w glowie Boone'a przebiegalo sporo mysli... wejsc do srodka i czy nie...
W koncu zadecydowal ... |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Shannon
Very Sexy

Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 3938 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 12:40, 25 Lut 2007 |
 |
- Boone!!! co Ty robisz!!! idioto!!! chcesz sie zabic!!!?!?!?!? - krzyczala zdruzgotana Shannon bojac sie ze straci brata |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Boone
Missed

Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 1405 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 12:59, 25 Lut 2007 |
 |
Boone spojrzal w kierunku siostry i krzyknal: - Nic mi nie bedzie !!!! po czym skierowal sie do srodka wraku... Poniewaz cala konstrukcja byla dosyc niestabilna, poruszal sie bardzo ostroznie... przy kokpicie zauwazyl szkielety pilotow, przerazil sie bardzo, odskakujac i do tylu, powodujac, ze caly samolot zaczal sie kiwac... Po kilku chwilach, powrocil do miejsca kokpitow... znajdujac tam calkiem sprawna radiostacje. Obadal cala instalacje, kierujac sie tylko zmyslem, gdyz nie mial specjalnie talentu do urzadzen elektronicznych. Chwycil zatem sluchawke/mikrofon i postaral sie nadac komunikat mowiac do urzadzenia i wciskajac przycisk (widzial to na filmach):
- Hallo ?? Jestesmy rozbitkami z samolotu, ktory lecial do LA .. siec lotow Oceanic lot numer 815. Jesli ktos mnie slyszy prosze o pomoc... Wyslijcie do nas ratownikow, jest nas tu ok 40 osob, na wyspie,... nie wiem w jakim miejscu, jaki kontynent, jakie morze czy ocean. Moze zlokalizujecie nas w jakis sposob po tym sygnale... W tej chwili urwalo cos... a z radiostacji polecialy iskry... |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Shannon
Very Sexy

Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 3938 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 13:25, 25 Lut 2007 |
 |
- Wyjdz stamtad Boone!!! ten samolot sie caly chwieje.. co Ty tam robisz!!!?!?! - krzyczala... nagle widzi jak samolot z pada na ziemie i sie roztrzaskuje. Shannon pada na kolana... nie wie co robic... dreszcz przechodzi przez jej cialo, nie moze juz krzyczec ani plakac... powoli wstaje.. chwiejac sie na nogach podchodzac do samolotu... |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Boone
Missed

Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 1405 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 13:35, 25 Lut 2007 |
 |
Boone, lekko utumaniony wstaje, trzymajac sie mocna galezi korony drzewa. Mowiac do siebie
- Uffffffffffff, bylo blisko.. a tak swoja droga, szkoda tak fajnego samolotu (zazartowal troszke nie na miejscu)
- Shaaaaaaannnon!!! Tu jestem, jestem caly i zdrow. Juz do Ciebie schodze, ... malo brakowalo, a chowalabys swojego braciszka. Zaraz bede u Ciebie. - Powiedzial zartem, lecz w jego glosie dalo sie czuc drzenie i przerazenie po tym co przed chwila sie stalo. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Shannon
Very Sexy

Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 3938 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 13:38, 25 Lut 2007 |
 |
Shannon slyszy szum w uszach... nagle dochodzi do niej jakis glos.. glos brata.. - wariuje juz... czy..?? - patrzy w gore i widzie Boone'a, robi sie jej ciemno przed oczami i mdleje. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Boone
Missed

Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 1405 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 13:44, 25 Lut 2007 |
 |
Boone jak tylko szybko moze zdrapuje sie z drzewa niczym malpa, badz tarzan Kiedy jest juz na ziemi, podbiega do Shannon i probuje ja cucic, mowiac:
- No juz dobrze.. nie jestem zjawa No i od kiedy mdlejesz na widok swojego brata ? Czyzbym sie zrobil az tak brzydki ?? (zazartowal Boone, wyraznie w dobrym humorze)
- Dobra wstawaj... wracamy na plaze.. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Shannon
Very Sexy

Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 3938 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 13:56, 25 Lut 2007 |
 |
Gdy Shannon sie ocknela zobaczyla brata. Byla taka wsciekla na niego, ze chciala go uderzyc. Przewrocila klekajacego obok brata i chciala do uderzyc reka... zamachnela sie.. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Boone
Missed

Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 1405 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 15:24, 25 Lut 2007 |
 |
Boone zrobil lekki unik, i swa reka chwycil 'nadlatujaca' dlon Shannon, ktora kierowala sie w kierunku jego twarzy... zabrzmial gluchy dzwiek zderzenia dwoch cielesnych, konczyn, swego rodzaju mlask.
- Co Ty robisz Shannon ??? to tak sie cieszysz na moj widok ? Ledwo co udalo mi sie przezyc, wyjsc z tego bez szwanku, a Ty mnie chcesz zmasakrowac. OPANUJ SIE!! - wykrzyknal Boone |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Shannon
Very Sexy

Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 3938 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 15:31, 25 Lut 2007 |
 |
- myslalam ze nie zyjesz!! a Ty jak zwykle sobie zarty stroisz. Postaw sie w mojej sytuacji... !!! - naplywaja jej lzy do oczu |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Boone
Missed

Dołączył: 02 Lut 2007
Posty: 1405 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 15:36, 25 Lut 2007 |
 |
- Ale zyje... przestan sie mazac ksiezniczko. Nic mi sie nie stalo, znalazlem na gorze dobra radiostacje, zdazylem nadac komunikat o tym, ze tu jestesmy, zeby nas uratowali. A ja mowie do Ciebie, to nie czas na placz.. Musimy zameldowac reszcie o tym znalezisku.. lecimy juz na plaze... |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Shannon
Very Sexy

Dołączył: 21 Sty 2007
Posty: 3938 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany:
Nie 15:41, 25 Lut 2007 |
 |
- nie placze z powodu Twoich wyczynow akrobatycznych, ale dlatego ze coraz ciezej mi sie oddycha - Shannon wstala i ruszyla przed siebie - trzymaj sie bohaterze, oznajmij wszystkim o swoim czynie, ja spadam szukac torebki - powiedziala oschle |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|